Zostań supermanem

ustaw rozmir czcionki   ustaw rozmir czcionki   ustaw rozmir czcionki   Zostań supermanem - prześlij znajomemu   Zostań supermanem - wersja do wydruku
Autor: Daria Lisiecka
Dodaj do:   Dodaj do wykop.pl Wykop.pl    Dodaj do linkr.pl Linkr.pl    Dodaj do del.icio.us Del.icio.us   

Jeżeli macie dużo czasu i chcielibyście go dobrze wykorzystać, jeżeli lubicie kontakt z ludźmi i chcecie zrobić coś wartościowego i naprawdę dobrego, z pewnością sprawdzicie się jako wolontariusze.

W świecie, który coraz częściej opanowuje zło, wojny i nietolerancja, brakuje „supermanów i superwoman”, którzy mogliby walczyć o lepsze jutro. Każdy z nas wie, że nigdy nie uda się zniszczyć zła, bo ono było, jest i będzie zawsze, ale przecież możemy powiedzieć: „chcę się zmienić i zacząć robić coś dla tego świata, chcę, aby moja planeta - mój dom, w którym przyszło mi dorastać i poznawać smak życia, był dla mnie czymś pięknym i wspaniałym, moją małą dumą, na która spoglądam każdego dnia i zachwycam się jej urodą. Mówię o tym, bo w szarej monotonii codziennego dnia brakuje takich dynamicznych, wrażliwych osób, które zachowując swoją dziecinność na wiele rzeczy potrafią patrzeć oczami starego, dojrzałego człowieka i sądzić ludzi sercem, a nie oczami. Oczy często bywają fałszywe. Dostrzegają tylko urodę, która w ciągu jednej minuty tryska jak najpiękniejszy sen i pozostaje tylko wspomnieniem. Większość z nas to młodzi ludzie, którzy często zamiast komuś pomóc, wolą korzystać z uroków młodości i młodzieńczego wdzięku. Często słyszy się z ich ust, że młodość nie trwa wiecznie, że po studiach wydorośleją i zaczną prowadzić prawdziwie moralne życie. Jednak wielu z nich kończąc ze studenckim światem, opuszczając mury swojego „uniwerku” rzuca się w wir pracy, codziennych obowiązków, których niestety los im nie szczędzi i w rezultacie zapominają o swoim postanowieniu. Według mnie tacy ludzie marnują najpiękniejszy okres swego życia. Owszem, nie mam nic przeciwko imprezowaniu, romansowaniu lub po prostu lenieniu się, bo sama od czasu do czasu lubię się porządnie wyszaleć. W końcu młodość to jedno wielkie szaleństwo, ale każdy z nas musi być świadomy, że życie to nie telenowela kończąca się happy endem. Na szczęśliwe zakończenie trzeba sobie zasłużyć i ciężko zapracować. Wielu ludzi mimo swojej dorosłości niczego ambitnego się nie nauczyło, nie zaczerpnęło ani trochę życiowej nauki, nie poznało tego czegoś, co uczyniłoby z nich prawdziwych mędrców. To przykre przejść przez życie tylko wzdłuż, nie poznając wszystkich jego stron oraz zakamarków. Wolontariat - co to takiego? Jedną z instytucji, która pomoże wam w rozumieniu wielu życiowych problemów, rozwinięciu zdolności interpersonalnych i sztuki dobrej komunikacji jest wolontariat. Na początek wyjaśnię znaczenie tego słowa, bo ostatnio zauważyłam, że często jest mylone ze zwykłą koleżeńską przysługą. Wolontariat jest to dobrowolna, świadoma działalność na rzecz innych, wykraczająca poza związki rodzinno – koleżeńsko - przyjacielskie. Jest to także poświęcenie czasu i energii na rzecz społeczności lokalnej, osób spoza rodziny lub środowiska. Co mogę robić? Wolontariusze, czyli osoby, które ochotniczo i bez żadnego wynagrodzenia pomagają innym, mają do wyboru wiele miejsc. Mogą pracować w hospicjach, szpitalach, domach dla osób starszych, żłobkach, przedszkolach, świetlicach środowiskowych lub instytucjach ochrony środowiska. Jeśli interesujesz się historią, możesz pracować w muzeum i opowiadać ludziom, jak to było tysiąc czy dwa tysiące lat temu. Możesz też pracować w bibliotece lub przy organizacji koncertów charytatywnych. Wolontariat sprzyja rozwojowi zainteresowań i dzięki temu robisz to, co lubisz, zdobywając przy okazji sporo doświadczenia, które jest niezbędne w przyszłej karierze zawodowej. Różne oblicza wolontariatu Każdy wolontariusz powinien wprowadzić do swojego słownika kilka podstawowych pojęć dotyczących wolontariatu. Istnieje kilka rodzajów wolontariatu, które warto znać: - Wolontariat akcyjny - wolontariusz bierze udział w akcjach lub kwestach odbywających się cyklicznie, co kilka miesięcy, co roku lub jednorazowo. - Wolontariat stały - różni się od akcyjnego tym, że wolontariusz jest ściśle związany z jakąś organizacją lub placówką i wykonuje na jej rzecz określoną pracę. W tym przypadku często są podpisywane porozumienia między wolontariuszem, a miejscem, w którym pomaga. Oczywiście zanim do takiego porozumienia dojdzie, to wolontariusz, tak jak w przypadku pracowników etatowych, powinien przejść okres próbny. - Wolontariat zagraniczny - cieszy się największą popularnością wśród młodzieży. W takim wolontariacie pracuje się nad wybranym przez siebie projektem ( np. dotyczącym walki z rasizmem, ksenofobią, a także komunikacji społecznej oraz medialnej) i poznaje się nowych, zagranicznych znajomych i szkoli język obcy. Poza tym to również świetna okazja do zastanowienia się nad swoją przyszłością i zwiedzenia nieznanych i obcych krajów. Taki wolontariat trwa zwykle rok i zajmują się nim organizacje takie jak „Stowarzyszenie Jeden Świat”, „Stowarzyszenie Borussia” oraz PAH, czyli Polska Akcja Humanitarna. Wolontariat zagraniczny jest skierowany głównie do osób pełnoletnich. - Workcampy - trwają zwykle dwa, góra trzy tygodnie. Podobnie jak w wolontariacie zagranicznym, każdy, kto zamierza wziąć w nim udział, przed wyjazdem wybiera sobie jakiś projekt. Nad wyborem projektu zawsze radzę się dłużej zastanowić, bo głupio jest pracować przez kilka godzin dziennie nad czymś, co nie sprawia żadnej satysfakcji. Na workcampy mogą wyjeżdżać już osoby, które ukończyły 16 lat. Wolontariusze mogą uczestniczyć w projekcie organizowanym na terenie kraju. Czasem zdarza się, że siedemnastolatek wyjedzie na zagraniczny workcamp, ale są to wyjątki. - Wyprawy misyjne – organizuje je wiele stowarzyszeń (np. PAH). Wysyłają one wolontariuszy głównie do Czeczeni, Kosowa, Jugosławii i Rumunii, czyli krajów, w których dochodzi do działań zbrojnych bądź różnego rodzaju klęsk żywiołowych. W tym przypadku są to wyjazdy dla fachowców ( lekarzy, psychologów, sanitariuszy itp.) - Centra Wolontariatu, czyli organizacje, które zajmują się promocją idei wolontariatu, a także szkoleniami ( prawdziwy wolontariusz musi systematycznie przechodzić szkolenia). Takie centra zwykle mają kontakt z wieloma znanymi i sprawdzonymi organizacjami, dlatego często stają się też biurami pośrednictwa. Pierwsze takie centrum powstało 1993 roku w Warszawie. Od tej chwili minęło masę czasu, a idea wolontariatu zdobyła uznanie ogromnej ilości ludzi w całej Polsce powodując powstanie setek Centrów Wolontariatu. Przykazania wolontariusza Dobry wolontariusz musi mieć charyzmę oraz ogromną motywację ( motywacja = skuteczność + sprawność). Polecam też zawieranie znajomości z innymi wolontariuszami o podobnych zainteresowaniach, bo prawda jest taka, że samotnicy są mało skuteczni. W wolontariacie bardzo ważną rolę odgrywa praca w zespole. Dobry wolontariusz jest słowny. Jeżeli pracujesz w szpitalu i mówisz swojej podopiecznej: będę o piątej, to masz być o piątej, a jeśli jest to z jakiejś przyczyny niemożliwe, to koniecznie musisz zawiadomić o swojej nieobecności koordynatora (w tym przypadku może to być siostra oddziałowa). Osoby, które tego nie robią, często wiele tracą w oczach ludzi, którymi się zajmują i przez to jest im później trudniej nawiązać z nimi kontakt, zaprzyjaźnić się. Nigdy też nie oferuj swojej pomocy, jeżeli nie jesteś przekonany o wartości tego, co robisz. Wielu młodszym przyjaciołom rozpoczynającym wolontariacką przygodę powtarzam – czasami nawet sto tysięcy razy - aby przed podjęciem jakiejkolwiek pracy na rzecz innych zastanowili się, dlaczego właściwie chcą pomagać. To niby takie łatwe pytanie, ale właśnie na te z pozoru łatwe pytania ciężko znaleźć odpowiedź.. Dlatego też uważam, że wolontariusz stale powinien poszerzać swoją wiedzę i horyzonty. Wszystkim zainteresowanym polecam działa klasyka greckiej filozofii - Arystotelesa. Pewnie myślicie sobie, że filozofia i praca społeczna mają się do siebie nijak. Otóż to wcale nieprawda. Arystoteles był człowiekiem, który spędził wiele lat nad rozmyślaniem, „dlaczego właściwie ludzie działają społecznie” i sądzę, że po lekturze tego fascynującego dzieła wiele rzeczy dotąd dla was niezrozumiałych stanie się jaśniejszymi i pozwoli spojrzeć na świat z nieco innej perspektywy. Najważniejsza umiejętność Wiele polskich organizacji charytatywnych udziela pomocy innym krajom, nie zwracając uwagi na to, co dzieje się w Polsce. Czasami obok nas, za ścianą, rozgrywa się prawdziwy dramat, a my, nie zdając sobie z tego sprawy, machamy na to ręką. Fundacje i stowarzyszenia mimo, że wiedzą, że w naszym kraju jest naprawdę wielu ludzi potrzebujących pomocy, zachowują się tak, jak gdyby nic się nie działo. Piszę o tym, bo nasze organizacje dostrzegają coraz częściej tylko problemy dotykające zagraniczne kraje. Są wszędzie tam, gdzie dzieje się coś wielkiego, nagłośnionego przez media. To miłe, że Polacy okazują swoja pomoc oraz dobroć innym krajom, ale nie dajmy się zwariować. W Polsce też jest cierpienie, głód, ból, choroba i bieda. Rozumiem, że jest wielu ludzi w trudniejszej sytuacji niż niejeden Polak, ale jeżeli chcemy być solidarnym krajem, to uważam, ze powinniśmy pomóc przede wszystkim sami sobie – mam tu na myśli nasz naród, nasze społeczeństwo. Z tego też powodu apeluję do wszystkich wolontariuszy, aby czasem rozglądnęli się wokół siebie. Obok nas żyje wiele cierpiących osób i sądzę, że czas okazać im serce, bo oni, nasi rodacy, z całą pewnością na to zasłużyli. Z własnego doświadczenia Wolontariat otworzył mi oczy na świat, na ludzi, na różne problemy, z którymi musimy się zmagać każdego dnia. Zaczęłam dostrzegać to, co wcześniej było niewidoczne i obce. Zrozumiałam, że każdy z nas może zacząć od nowa i zapewnić sobie piękne i pełne cennych doświadczeń życie.

KOMENTARZE (1):

Dodaj komentarz (nie wymaga logowania)

       Zobacz odpowiedzi Zrozumialam... 26.04.2009 21:20
         przez to co tu jest napisane juz wiem ze chce zostac wolontariuszka..pomagac innym ...dostalam taka propozycje pracy w wolontariacie z dziecmi chorymi na raka...mysle ze sie tam w pelni spelnie i dostrzegne to co nie widoczne jest w moim zyciu do tej pory ... ~ Paula

...

 
Oceń artykuł:
   
SONDA

Co sądzisz o wprowadzeniu obowiązkowej matematki na maturze?

Totalny dramat. Nie poradzę sobie...
Trochę kiepsko, ale dam radę!
I bardzo dobrze. Matematyka jest potrzebna!
Jak dobrze, że to mnie nie dotyczy.
 
Wszystkie Wasze uwagi są na wagę złota. Piszcie!